Przejdź do głównej zawartości

Nowe TW #16 — Podsumowanie + okładka Antologii


Nowe TW — Edycja 16
Gatunek: science fiction oraz horror i pochodne
Zgłosiło się: 21 osób
Napisano: 10 tekstów



krajew34: http://www.opowi.pl/fabryka-zlaczesc-i-tw-16-a54221/
http://www.opowi.pl/fabryka-zlaczesc-ii-a54222/
Cofftee: http://www.opowi.pl/tw16-dobra-nowina-a54250/
jesień2018: http://www.opowi.pl/tw-16-mala-glupia-siostra-a54349/
szopciuszek: http://www.opowi.pl/tw-16-najgrzeczniejsze-dziecko-swiata-a54355/
fanthomas: http://www.opowi.pl/tw-16-temperatura-zamarzania-ognia-a54408/
Ritha: http://www.opowi.pl/tw-16-godzina-a54427/
pkropka: http://www.opowi.pl/tw-16-zmysly-a54485/
Mane Tekel Fares: http://www.opowi.pl/tw-16-margines-bledu-a54497/
GrzybySąSpoko: http://www.opowi.pl/tw-16-sportowy-koniec-wojny-a54512/
Marzyciel: http://www.opowi.pl/tw-16-w-lodowym-potrzasku-czesc-2-a54566/

Nie udało się: Tomasz Bordo, Berkas, JamCi, nimfetka, betti, ania_marzycielka, Ozar, Canulas, marok, Aga jednostrzały
00.00 wycofała tekst.

Zaległości nadrabiali: Mane Tekel Fares, Mia123, ania_marzycielka

Zespół TW w 16. Edycji przyznaje dwie nagrody:


Pierwszą za tekst "Najgrzeczniejsze dziecko świata" autorstwa szopciuszka
http://www.opowi.pl/tw-16-najgrzeczniejsze-dziecko-swiata-a54355/


Drugą za tekst "Temperatura zamarzania ognia" autorstwa fanthomasa
http://www.opowi.pl/tw-16-temperatura-zamarzania-ognia-a54408/


Gratulujemy zwycięzcom!

Do Antologii zaproponowano teksty: szopciuszka, Rithy, Mane Tekel Fares (tekst pt. Rejs)

W tej edycji nie wzięliśmy pod uwagę tekstu Cofftee, która zasiliła szeregi Zespołu TW, a tym samym nie bierze udziału w rywalizacji o podium :)

Przypominamy, że nasi zwycięzcy poza nagrodą książkową mają okazję otrzymać bonus w postaci pomocy przy szlifowaniu warsztatu.

Zapraszamy wszystkich do wzajemnego czytania i komentowania w nowej edycji, a także do losowania do puli, śledzenia fanpage’a  oraz dołączenia do facebookowej grupy Treningu :)
https://www.facebook.com/groups/treningwyobrazni/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gwałt w jaskini

Autor: madoka
Gatunek: Opowiadanie przygodowe

       Emma nie wierzyła własnym oczom. Kilka razy nawet je przetarła, ale gdy już zdobyła pewność, że to nie jest sen i wszystko widzi naprawdę – nie poczuła żadnej ulgi. Wręcz przeciwnie. U jej stóp leżała cała sterta martwych żab, a pośrodku nich stał duży, złoty posąg przedstawiający coś na wzór żaby z berłem siedzącej na tronie. Wokół nich panowała bardzo dziwna atmosfera. Trochę tak jakby znajdowali się na jakieś innej planecie. W dodatku w całej jaskini rozchodził się bardzo dziwny, trudny do określenia zapach. Dziewczyna ze wszystkich sił starała się opanować strach, ale dopiero po dłuższej chwili przypomniała sobie o swoim „przyjacielu”, z którym jeszcze kilka godzin temu z jakiegoś powodu tutaj przyjechała.

Hejterska pętla czasu — Vega

Autor: Agnieszka Gu
Gatunek: Science fiction
***

       Data: Listopad 1993 roku

       Vega obudził się cały połamany. Tak mu się przynajmniej wydawało. Pogowanie, okraszone ćmikami i alkoholem z dodatkami, zawsze wywoływało w późniejszym etapie otępienie i ból. „Ale, że taki?” — główkował ociężale. Koncert w Spodku* wyjątkowo się udał, tylko… „co było potem?”. Myślenie przychodziło z najwyższym trudem. „Gdzieś, kurwa spadałem, czy leciałem? Jakoś tak.” Wykrzywił usta w grymaśnym uśmiechu. „To musiało być niedawno… bardzo niedawno temu, bo łeb mi zaraz pęknie.” — Składane ociężale myśli, potęgowały ból. Powoli obrócił głowę w bok i na moment znieruchomiał. Za okrągłym, potężnych rozmiarów oknem, rozpościerał się widok na… „jakąś, czerwonej barwy planetę”.    
       — Kurwa, ale zajebisty towar ćmiłem! Maryśka, hasz? Kurwa, co to było? — wymruczał nieco zszokowany.


Zimowe zbiory

Autor: Canulas
Gatunek: Proza poetycka
***

       W myśl jakiegoś niepojętego prawa dla przeciwstawności, po kontaktach z tobą pozostało mi wręcz oblubienie do gorącej wody i chroniczny strach przed mrużeniem oczu. Owa kombinacja powoduje, że częstokroć nie dosypiam. Niemal zawsze też się witam poparzoną dłonią.
        Biorę jednak ten zestaw takim, jaki jest, całość pozostawiając pod arbitralny osąd Bogu. Jeśli jego oględziny przebiegną krytycznie, gotów jestem uiścić opłatę.