Przejdź do głównej zawartości

Nowe TW #15 — Podsumowanie



Nowe TW — Edycja 15
Gatunek: komedia/groteska/makabreska oraz horror i pochodne
Zgłosiło się: 19 osób
Napisano: 14 tekstów



krajew34: http://www.opowi.pl/szkarlatny-patrol-tw-15-a53854/
fanthomas: http://www.opowi.pl/tw-15-pawel-kukiz-i-rzeznia-a53866/
00.00: http://www.opowi.pl/tw15-balon-miniatura-a53977/
Cofftee: http://www.opowi.pl/tw15-stara-raszpla-a54038/
jesień2018: http://www.opowi.pl/tw-15-nie-otwieraj-niebieskich-drzwi-a54129/
JamCi: http://www.opowi.pl/tw15-troche-inny-a54165/
pkropka: http://www.opowi.pl/tw-15-wspomnienie-a54174/
nimfetka: http://www.opowi.pl/dido-a54184/
Berkas: http://www.opowi.pl/tw-15-upadly-a54186/
GrzybySąSpoko: http://www.opowi.pl/tw-15-ponury-blekit-a54187/
Justyska: http://www.opowi.pl/tw-15-studnia-a54193/
Tomasz Bordo: http://www.opowi.pl/tw-15-kmicic-a53856/
Aga jednostrzały: http://www.opowi.pl/ladowanie-na-plutonie-tw15-a54204/
marok: http://www.opowi.pl/cien-a54211/

Nie udało się: Jolka_ka, Gabu, Ania_marzycielka, Mia123a, Mane Tekel Fares.

Zespół TW w 15. Edycji przyznaje dwie nagrody:

Pierwszą za tekst "Studnia" autorstwa Justyski
http://www.opowi.pl/tw-15-studnia-a54193/

Drugą za tekst "Dido" autorstwa nimfetki
http://www.opowi.pl/dido-a54184/

Gratulujemy zwyciężczyniom!

Tym razem, ze względu na ograniczenia gatunkowe, nie zaproponowano tekstów do antologii.

Przypominamy, że nasi zwycięzcy poza nagrodą książkową otrzymują nagrodę w postaci pomocy przy szlifowaniu warsztatu. Podczas dwugodzinnej sesji uzyskasz szczerą opinię o tekście. Otrzymasz sugestie dotyczące poprawy stylu, tonu, wyboru słów i szyku zdań. Nie odpuścimy także nielogiczności oraz błędów rzeczowych. Wychwycimy dłużyzny i niekonsekwencje fabularne, udoskonalimy dialogi. Krótko mówiąc – postaramy się wzbogacić Twój warsztat, byś mógł/mogła bezpiecznie wypłynąć na nieznane wody oceanu wyobraźni.

Zapraszamy wszystkich do wzajemnego czytania i komentowania w nowej edycji, a także do losowania do puli, śledzenia fanpage’a, gdzie cyklicznie pojawiają się szkice okładek do Antologii, oraz dołączenia do facebookowej grupy Treningu :)
https://www.facebook.com/groups/treningwyobrazni/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gwałt w jaskini

Autor: madoka
Gatunek: Opowiadanie przygodowe

       Emma nie wierzyła własnym oczom. Kilka razy nawet je przetarła, ale gdy już zdobyła pewność, że to nie jest sen i wszystko widzi naprawdę – nie poczuła żadnej ulgi. Wręcz przeciwnie. U jej stóp leżała cała sterta martwych żab, a pośrodku nich stał duży, złoty posąg przedstawiający coś na wzór żaby z berłem siedzącej na tronie. Wokół nich panowała bardzo dziwna atmosfera. Trochę tak jakby znajdowali się na jakieś innej planecie. W dodatku w całej jaskini rozchodził się bardzo dziwny, trudny do określenia zapach. Dziewczyna ze wszystkich sił starała się opanować strach, ale dopiero po dłuższej chwili przypomniała sobie o swoim „przyjacielu”, z którym jeszcze kilka godzin temu z jakiegoś powodu tutaj przyjechała.

Hejterska pętla czasu — Vega

Autor: Agnieszka Gu
Gatunek: Science fiction
***

       Data: Listopad 1993 roku

       Vega obudził się cały połamany. Tak mu się przynajmniej wydawało. Pogowanie, okraszone ćmikami i alkoholem z dodatkami, zawsze wywoływało w późniejszym etapie otępienie i ból. „Ale, że taki?” — główkował ociężale. Koncert w Spodku* wyjątkowo się udał, tylko… „co było potem?”. Myślenie przychodziło z najwyższym trudem. „Gdzieś, kurwa spadałem, czy leciałem? Jakoś tak.” Wykrzywił usta w grymaśnym uśmiechu. „To musiało być niedawno… bardzo niedawno temu, bo łeb mi zaraz pęknie.” — Składane ociężale myśli, potęgowały ból. Powoli obrócił głowę w bok i na moment znieruchomiał. Za okrągłym, potężnych rozmiarów oknem, rozpościerał się widok na… „jakąś, czerwonej barwy planetę”.    
       — Kurwa, ale zajebisty towar ćmiłem! Maryśka, hasz? Kurwa, co to było? — wymruczał nieco zszokowany.


Zimowe zbiory

Autor: Canulas
Gatunek: Proza poetycka
***

       W myśl jakiegoś niepojętego prawa dla przeciwstawności, po kontaktach z tobą pozostało mi wręcz oblubienie do gorącej wody i chroniczny strach przed mrużeniem oczu. Owa kombinacja powoduje, że częstokroć nie dosypiam. Niemal zawsze też się witam poparzoną dłonią.
        Biorę jednak ten zestaw takim, jaki jest, całość pozostawiając pod arbitralny osąd Bogu. Jeśli jego oględziny przebiegną krytycznie, gotów jestem uiścić opłatę.